Widoczność w AI brzmi jak usługa, którą się kupuje, a w praktyce jest zestawem ustawień, które strona albo ma, albo ich nie ma. Poniżej masz je wypisane po kolei, razem z tym, do czego każde służy, a wszystkie wchodzą w cenę pakietu.
- Treść w zwykłym HTML
- Teksty, oferta i dane kontaktowe siedzą w kodzie strony od pierwszego wczytania, zamiast pojawiać się dopiero po uruchomieniu skryptów. Dzięki temu czyta je również program, który skryptów w ogóle nie uruchamia, a przy okazji strona otwiera się na starszym telefonie i przy słabym zasięgu.
- Otwarte drzwi dla botów
- Bot to program, który zamiast człowieka odwiedza stronę i zabiera z niej treść. Plik robots.txt, czyli lista zasad dla takich programów, wpuszcza u mnie wszystkie, a ochronę przed botami na serwerze, która potrafi je odsyłać z niczym, ustawiam tak, żeby przepuszczała wszystkie boty AI, na przykład ChatGPT, Claude, Perplexity i Google.
- Plik llms.txt
- To zwykły plik tekstowy pod stałym adresem: krótki opis firmy dla asystentów AI, czyli czym się zajmujesz, ile to kosztuje i które podstrony warto przeczytać. Nie zastępuje treści na stronie, tylko prowadzi do niej najkrótszą drogą. Udowodnionego wpływu na to, kogo asystenci cytują, ten plik nie ma, ale nic nie kosztuje, więc każda moja strona go ma.
- Dane firmy i ceny
- Obok widocznej treści strona niesie jej opis w formacie JSON-LD, czyli w uporządkowanej formie, którą maszyna czyta bez interpretowania układu: rodzaj działalności, ofertę i najczęstsze pytania. Ceny są przy tym wypisane tekstem na stronie, a nie schowane w obrazku ani w pliku do pobrania, więc program porównujący oferty ma co porównywać.
- Szybkość i stabilny układ
- Strona ładuje się natychmiast, a jej układ nie przeskakuje w trakcie wczytywania. Program czytający ma wtedy komplet treści od razu, w tej samej kolejności, w jakiej widzi ją człowiek, a klient, który już na stronę trafi, nie czeka.